Nagle drzwi gabinetu się otworzyły i w progu stanął

niż jestem w stanie jej dać. Dlatego przywiozłam ją

- Z człowiekiem czy wampirem on nigdy bym tak nie postąpił, jestem pewna. Są przecież i inne sposoby, nie takie... widowiskowe. Najemnicy, na przykład. - popatrzyłam na spokojnie śpiącą Orsanę, lecz wyobrazić sobie ją w ciemnym zaułku, z zimną krwią wbijającą zatruty sztylet pod serce przechodzącemu obok trollowi, nie mogłam.
Bezustannie sobie powtarzała, że Nikos nie może
Clare wolałaby upichcić coś w domu, ale mężowi
- To nie ja. Gina z tą twoją kumpelą Susan udały się

- Z jakich schodów? - nie zrozumiała Lizzie.
dodatkowe zabezpieczenia. Jeśli Clare teraz czegoś
traktuje swój zamiar przewiezienia Danny'ego do Grecji,
- Tak. Bardzo mi przykro.
musiałaby dotknąć jego torsu, a wtedy on by ją
Oprogramowanie: pakiet biurowy (edytor tekstu, arkusz kalkulacyjny, program do
pani, spojrzała na Maggie sponad okularów.
od bardzo długiego czasu zachowuję się bardzo
wietrzna.

Zatem ktoś ją tam dla niego zostawił. Tym razem bez pośrednictwa poczty.

tożsamość sobowtóra Jennifer. Ba, prawdopodobnie współpracuje z tą osobą. Muszą go
– Co do cholery! – Wrzasnęła porywaczka. – Co to za hałas? Co ty tam wyprawiasz?
gmachu terminalu, a większość pasażerów już włączała telefony komórkowe, odpinała pasy
– To samobójstwo.
– O mnie? – Zmrużyła oczy i wyrwała się z jego uścisku.
– Niech gada, ile chce, i tak nic mu nie powiem. Nie dzwoń, RJ, bo nigdy się nie dowiesz.
Poczuła cień nadziei. Może jednak nie umrę, myślała, walcząc z sennością. Może
papierosy i zapalniczkę. – Jest środek nocy.
– To łódź – ciągnęła Martinez. Dotknęła opuszką palca miejsca za głową O1ivii. –
Nie mogła się doczekać powrotu, chciała snuć plany związane z dzieckiem i zapomnieć o
Czy to możliwe, że do domu dostał się morderca, a ona nic nie słyszała, ogłuszona bólem głowy, który odebrał jej świadomość? Ale przecież nie było żadnego trupa... Tylko jej poharatane nadgarstki i zakrwawiony nos... Przecież morderca nie przychodziłby tu tylko
progu, zobaczyła własne odbicie i ponownie zaatakowały ją wyrzuty sumienia.
– Dobrze.
federalnymi, ale on wolał pracować bez nich. Owszem, biuro ma mądrych agentów,

©2019 www.ten-swiatowy.sejny.pl - Split Template by One Page Love